cb500

Polski

Arktyczny szlak 2006

Jutro wyjazd... powoli wszystko zaczyna się układać po mojej myśli, jakoś to wszystko ogarniam. Dziś szalony dzień - położyłem się spać przed 3 rano, o 6.40 pobudka i jazda do Nowego Dworu Mazowieckiego, oddać motocykl na przegląd, wymianę płynów i opon. Godzinę później melduję się u Michała - uzgadniamy co trzeba wykonać i odwozi mnie na dworzec PKP. Godzina jazdy do Warszawy. Pociąg ma opóźnienie, dojeżdżam dopiero koło 10. Teraz trzeba trochę popracować. Godzina 18 telefon do Michała - motocykl do odebrania, dogadujemy się z Karolem i Ewka na 19.

Arktyka - cel motocyklowej wyprawy

Arktyka - cel motocyklowej wyprawy

Tarnowianin Bartłomiej Zabdyr wyruszył wczoraj na wielką wyprawę. Jego celem jest Arktyka. Podróżuje motocyklem.

- Na motocyklową wędrówkę po Arktyce przeznaczyłem prawie dwa tygodnie. Głównym celem podróży jest Przylądek Północny, szerzej znany jako Nordkapp.

Tarnowianin zadbał o odpowiednie wyposażenie.

- Kupiłem dobre buty i rękawiczki. Zamiast torby zamontowałem kufer. Poprawiłem motocykl - mówi.

Dziennie będzie pokonywał 700 kilometrów. Trasę wyznaczył bocznymi drogami, rzadko opisywanymi przez podróżujących na północ.

Motor, rodzinna miłość

Dla tarnowianina Bartłomieja Zabdyra motocykl jest czymś więcej niż tylko środkiem lokomocji. To niemal członek rodziny. Pasja do dwóch kółek przekazywana była w jego domu z pokolenia na pokolenie. Na motorze jeździł jego tata, poruszał się nim dziadek, a od kilku lat także on sam podróżuje po kraju i Europie uczestnicząc w zjazdach i spotkaniach miłośników motocykli. Na początku sierpnia czeka go najdłuższa z dotychczasowych eskapad - licząca ponad dwa tysiące kilometrów wjedną stronę - podróż do Finlandii, podczas której chce m.in. promować Tarnów.

Honda CB500R

I stało się - nadszeszła wiekopomna chwila kiedy Cz350 poszła w odstawkę (sprzedana, ale zostala w rodzinie klubowej), a moja nową miłoscią została Honda Cb500R w wersji austryjackiej czyli PC-27. Motocyklem natłukłem pond 32kkm w dwa sezony. Początek to rzucenie się na głęboką wodę, czyli wyjazd zaraz pozakupie na FaakerSee. Pierwsze prace badawczo-poznawcze odbyly sie dopiero po 2,6kkm i to z czystej ciekawości niż z potrzeby.

Polski

Rodzinna tradycja

Z motocyklami jestem związany od małego dziecka dzięki mojemu tacie, choć to nie on wprowadził tradycje motocyklowe w nasza rodzinę. Motocyklem jeździł już mój pradziadek Jan Zabdyr, potem jego synowie Henryk, Stanisław oraz Zygmunt. Kiedyś mój tata "dostał" od swojego ojca Henryka motocykl NSU 250 OSL "AFRIKA". Dostał właściwie kupę części z których jako tako (jak na warunki lat 80-tych) złożył swój pierwszy motocykl. Potem długie lata jeździł różnymi wynalazkami zbudowanymi od podstaw. Obok zdjęcie ostatniej wersji jego motocykla. Potem w 1994 roku kupił pierwszego Gold Winga 1200.

Subskrybuj RSS - cb500