xr650l

Polski

Witaj przygodo!

Nadszedł w końcu dzień wyjazdu. Ostatnie godziny w pracy to siedzenie, jak na szpilkach. Jeszcze tylko wyjechać ze stolicy i wyprawa rozpoczęta. Pierwszy cel to zajazd Żubryn przy granicy z Litwą, gdzie mamy spotkać się w trójkę - ja, Patryk i Krzysiek. Po drodze zwiedzamy bunkry w Nowogrodzie i przejeżdżamy asfaltową drogą przez Biebrzański Park Narodowy. Zmieniam zębatkę na 15 - powinny spaść obroty i spalanie. Jutro czeka nas ponad 800 km asfaltu, więc po kolacji dość szybko kładziemy się spać.

Drugie miejsce w XXV Rajdzie Hubal

25 Maj 2014 - 9:22po południu -- morowiec

20 lat temu mój Tato zabrał mnie na Rajd szlakiem majora Hubala. Dla małego chłopaka było to niesamowite wydarzenie. Wiele momentów jak noclegi w różnych miejscach, szaniec w Anielinie, ekipę jeżdżącą wojskową sanitarką, piaszczyste dukty, strzelanie z karabinka kbks pamiętam do dziś. Wtedy zamarzyłem że kiedyś wrócę na ten rajd, już swoim motocyklem i stanę na podium.

W tym roku zająłem drugie miejsce w klasie otwartej, mając tyle samo punktów co zwycięzca. I cieszę się że nie pierwsze. XR650L na której startowałem, pomimo tego że konstrukcyjnie pochodzi z 1993 roku, jest współczesnym motocyklem. Na wzycięstwo przyjdzie czas gdy uruchomimy z Tatą NSU 250 OSL.

Pomimo trudów długiej, prawie ośmiogodzinnej trasy bardzo odpoczałem, odreagowałem. Wszystko dzięki ludziom którzy byli na tej impreze i któym serdecznie dziękuję za wszystko!

Rumunia karpackim szlakiem

Po wyjeździe szlakiem generała Bema w 2009 roku wiedziałem że do Rumunii wrócę. I to wrócę motocyklem który pozwoli mi zjechać z asfaltowych dróg, na szutrowe szlaki których widziałem sporo.

Plan był taki by przejechać łukiem Karpat możliwie jak najdłużej terenem, a piorytetem to dzika przyroda i niektóre z licznych w Siedmiogrodzie zamków.

Planując trasę skupiłem się na tym by wyznaczyć

Wyruszyliśmy w 5 motocykli - dwie XR650L i 3 Transalpy.

Honda XR650L

Po raz pierwszy o tym motocyklu przeczytałem przy okazji opisu wyjazdu do Mongolii ekipy która ostatecznie pojechała na Yamahach, ponieważ XR650L oferowana jest wyłącznie w dwóch krajach USA i Australii.

Marzyłem o nim niesamowicie, ale będąc na studiach nie mogłem sobie pozwolić na jego sprowadzenie.

W 2008 roku trafiłem na ten filmi stronę 3 nowozelandczyków którzy przejechali przez całą Australię na XR'kach. Nabrałem pewności że kiedyś go kupię:

Polski

Rodzinna tradycja

Z motocyklami jestem związany od małego dziecka dzięki mojemu tacie, choć to nie on wprowadził tradycje motocyklowe w nasza rodzinę. Motocyklem jeździł już mój pradziadek Jan Zabdyr, potem jego synowie Henryk, Stanisław oraz Zygmunt. Kiedyś mój tata "dostał" od swojego ojca Henryka motocykl NSU 250 OSL "AFRIKA". Dostał właściwie kupę części z których jako tako (jak na warunki lat 80-tych) złożył swój pierwszy motocykl. Potem długie lata jeździł różnymi wynalazkami zbudowanymi od podstaw. Obok zdjęcie ostatniej wersji jego motocykla. Potem w 1994 roku kupił pierwszego Gold Winga 1200.

Moje podróże

W tym roku stukneła mi 30'stka. Dla mnie był to czas spędzony na wielu dalszych i bliższych podróżach. Zaczeło sie od wyjazdów z rodzicami w wieku 2lat na motocyklu z przyczepą na Węgry, Czechosłowację, Ukrainę. Ten okres moich wojaży dosc słabo pamiętam. Pierwsze wpomnienia to rok 1992, rajd szlakiem majora Hubala, potem wyjazd na 20-lecie klubu motocyklowego do Kirn'u w Niemczech (Nadrenia).

Murmańsk, tam gdzie słońce nie zachodzi latem

Murmańsk, tam gdzie słońce nie zachodzi latem

Pomysł na wyjazd prosty - Murmańsk. Dlaczego tam? Kilka lat temu przejeżdżając przez Ivalo w Finlandii zobaczyłem znak - Murmańsk 303km... I to nie na północ tylko na wschód... Dopiero wtedy uświadomiłem sobie jak daleko jestem od domu.Zawsze jednak coś wypadało, brakowało ludzi z którymi można do Rosji pojechać. Koncepcją wyjazdu udało się zarazić Patryka i Krzyśka z którymi byłem w Rumunii.Od pomysłu do realizacji droga długa.

Subskrybuj RSS - xr650l