Honda CB500R

I stało się - nadszeszła wiekopomna chwila kiedy Cz350 poszła w odstawkę (sprzedana, ale zostala w rodzinie klubowej), a moja nową miłoscią została Honda Cb500R w wersji austryjackiej czyli PC-27. Motocyklem natłukłem pond 32kkm w dwa sezony. Początek to rzucenie się na głęboką wodę, czyli wyjazd zaraz pozakupie na FaakerSee. Pierwsze prace badawczo-poznawcze odbyly sie dopiero po 2,6kkm i to z czystej ciekawości niż z potrzeby.

Dlaczego honda cb500

Długo się zastanawiałem jaki motocykl wybrać na pierwszego japończyka. Głównym założeniem była trwałość i bezawaryjność, ponieważ studiuję i pracuję z daleka od domu rodzinnego, a szkołę mechaniki przeszedłem na cz. Motocykla miał nadawać się do bliższej i dalszej turystyki, moc poniżej 100KM, cena do 10 tyś. zł. Od zawsze podobał mi się gs500 i o nim myślałem przede wszystkim. Pierwszy raz widziałem cb500 w Bieszczadach w maju 2003 roku i jakoś nie zrobił ten motocykl na mnie wrażenia, Gs zawsze miał w sobie wygląd sportowego motocykla. Zacząłem przeglądać Internet w poszukiwaniu informacji o gs500. Na grupie dyskusyjnej pl.rec.motocykle dość często w tamtym czasie pojawiały się pytania dotyczące problemów z gs’ami: tu się odkręca, tu coś pada, tu olej bierze. Znalazłem kilka testów porównawczych w niemieckiej prasie, gdzie konkluzją było: jak masz pieniądze kupuj cb. Rozmawiałem też z kuzynem, mieszkającym na stałe w Austrii: tutaj suzuki ma tak złą opinie że zapomnij o tym. Szalę ostatecznie przeważył artykuł, w którym opisano pomiary elementów silnika po 150kkm – w większości trzymały one tolerancje montażowe fabryki.

Plusy i minusy cb500

Każda konstrukcja ma swoje wady i zalety, cebulka również. Oto lista tych z którymi ja się spotkałem:

+ świetny, mocny silnik (58KM) opracowany od podstaw
+ rzadkie wymiany i regulacje
+ długowieczność – przebiegi rzędu 150-200kkm
+ brak zużycia oleju
+ duży schowek pod siedzeniem
+ największy w klasie 500

- łożysko główki ramy
- słabe tylnie amortyzatory
- wyższe niż w konkurencji spalanie
- mało atrakcyjny wygląd
- drogi w zakupie
- niepopularny rozmiar opon

Eksploatacja

Zużycie paliwa: 4,6 do 7,8l/100km w zależności od stylu jazdy i obciążenia (minimum uzyskane na innych egzemplarzach to 4,2).
Zużycie oleju: nie odnotowano
Prędkość maksymalna solo: 205km/h
Prędkość maksymalna przy pełnym obciążeniu: 175km/h
Prędkość przelotowa solo: 160km/h
Prędkość przelotowa przy pełnym obciążeniu: 140km/h
Przyśpieszenie do 100km/h: ok. 6sec

Dane licznikowe, mogą się różnić od rzeczywistych ze względu na niedokładność przyrządu jakim jest prędkościomierz.

48kkm - zakup motocykla, obuty w nowe metzelery me330/550 (wycofane z produkcji), po wszelkich wymianach.
50,5kkm - rozebranie motocykla do gołej ramy, polerka lag przedniego zawieszenia wymiana oleju w przednim zawieszeniu (hard), montaż gmoli i stelaża pod kufry, wymiana amortyzatorów na twardsze, dodatki.
53kkm - wymiana uszczelniaczy przedniego zawieszenia i oleju (medium, motocykl zle spisywał się twardym)
57,5kkm - wymiana oleju w silniku przed wyjazdem do Finlandii, wymiana oleju w tylnich amortyzatorach na medium, wymiana klocków hamulcowych na ebc hh, wymiana łańcucha napędowego na RK.
64kkm - uszkodzenie linki sprzęgła w trakcie wyjazdu, prowizoryczna naprawa cięgnem rowerowym – wytrzymało do końca
66,5kkm - duży przegląd, wymiana wszystkich możliwych płynów, łożyska główki ramy, świec, czyszczenie, regulacja i synchronizacja gaźników, regulacja zaworów (okazała się zbędna), przegląd układu tylniego hamulca, wymiana szczęk, zmiana tylniej opony na bridgestone bt45.
71kkm - wymiana uszkodzonego sygnału dźwiękowego.
72kkm - wymiana opon na pirelli sport deamon, wymiana przewodu hamulcowego na nowy, przegląd układu przedniego hamulca.
74kkm - wymiana uszkodzonej śruby stelaża.
80kkm - motocykl sprzedany, całkowicie zużyty zestaw napędowy, klocki hamulcowe w dobrym stanie.

O czym warto pamiętać

Dla mnie osoby o wadze około 100kg, najlepszym ustawieniem zawieszenia był średni olej w przednim i tylnim zawieszeniu. Tylnie amortyzatory były wymienione na te z hondy gl1200. Zdobycie opon do cebulki, może być nie lada kłopotem, dlatego warto o tym pamiętać zawczasu. Pierwsze opony, czyli metzelery były nie do zdarcia, o czym świadczą przebiegi – 24kkm przód i 18kkm tył. Nie miałem na nich żadnych nieprzyjemności, na dobrych asfaltach (Słowacja, Austria, kraje bałtyckie, Finlandia) trzymały bardzo dobrze. Dużo lepiej jeździło mi się po założeniu z tyłu bt45, lecz z powodu braku możliwości zakupu i za namową Michała Demczuka zmieniłem na pirelli sport deamon. Wbrew nazwie nie są to opony sportowe, choć dość szybko nagrzewają się i trzymają naprawdę świetnie. Po zrobieniu 8kkm wyglądały jeszcze całkiem dobrze.

Warto zatroszczyć się o hamulce. W moim egzemplarzu były one bardzo zapuszczone. Po całkowitym rozebraniu, wyczyszczeniu i odpowiednim przesmarowaniu obu układów oraz wymianie klocków i szczęk poprawa była znacząca. Szczególnie warto zatroszczyć się o to w starszych modelach na bębnie, gdzie często zapiekają się ruchome elementy układu (wałek dźwigni, rozpieraki). Nie musze chyba wspominać o zaletach przewodów hamulcowych w stalowym oplocie – to pierwsza rzecz która warto zrobić w większości motocykli.

Łożysko główki ramy to w hondach taki sam element eksploatacyjny jak filtry, klocki itp. Dlatego warto go wymienić gdy nasz motocykl zbliża się do 50’tki lub 100’tki.

Zestaw napędowy RK wytrzymał u mnie około 22kkm z czego ostatnie 3 to była walka o życie. Zaletą tych łańcuchów jest to że długo nie wymagają naciągania – pierwsze po 10kkm, kolejne przy 15kkm a potem to już co 1kkm. Standardowo do cb500 na tył przychodzi zębatka 40, jeżeli jednak planujesz podróż w 2 osoby, albo lubisz ostrzejszą jazdę po mieście pomyśl o założeniu 43. Jedynym minusem jest wzrost zużycia paliwa o około 0,5l / 100km. Realnie otrzymujemy na 6 biegu podobno przyśpieszenia jak na 5 biegu w standardzie, spadku prędkości maksymalnej nie odnotowałem.

Podróże na cb500

Czasem ludzie pytają czy takim małym sprzętem „na początek” da się podróżować, czy to nie za małe, nie za słabe. Utarło się, zresztą nie tylko u nas o czym świadczyły zdziwione miny wielu ludzi, na dalekiej północy na mój widok, że motocykl turystyczny to musi mieć litr pojemności i w ogóle musi być nie wiadomo co. Wtedy miałem przyjemność obejrzeć film „Dzienniki motocyklowe” – skoro oni mogli w tamtych czasach, na ledwo trzymającym się kupy motocyklu to ja nie dam rady?

2004:
31.08-5.09 – European Bike Week - Austria, Słowacja, Czechy, Polska ok. 1600 km

2005:
30.04-03.05 – Majówka - Polska i Słowacja ok. 1000 km
27-29.05 – ZZR Pyra – okolice Poznania ok. 800 km
8-9.07 – Picnik Country w Lesku – Bieszczady ok. 1200 km
31.07-29.08 – Laponia – Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia ok. 6,500 km

2006:
29.04-03.05 – Majówka szlakiem wina i jaskiń – Polska, Słowacja, Węgry ok. 1700km
21.07-15.08 – Arktyka i Nordkapp - Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Norwegia ok. 8000km

Do samotnych, nawet dalszych podróży motocykl jak najbardziej wystarczający, jest dość miejsca by zapakować wszystko co potrzeba. Nie sprawiały mi problemu dzienne odcinki po 800-1000km czy 2000km w ciągu 2,5 doby. W dwie osoby, szczególnie na górskich drogach, trzeba już częściej zmieniać biegi. W miarę komfortowo można jechać na 4/5 lub zmienić przed takim wyjazdem zębatkę na większą.

Wrażenia po 32kkm

Honda cb500 sprawdziła się w każdych warunkach – od słońca południowej Austrii i Słowenii po mgły i deszcze Norwegii. Nigdy nie stanęła mi w drodze, nie miałem z nią żadnych większych problemów mimo wieku i przebiegu. Wszystkie usterki jak łożysko główki ramy, uszczelniacze zawieszenia, linka sprzęgła można spokojnie zakwalifikować do normalnych użytkowych czynności. Jedynym elementem który musiałem wymienić był sygnał dźwiękowy. Większe spalanie w stosunku do innych egzemplarzy i innych modeli, spowodowane było tym że była ona wtórnie odblokowana. W austryjackich dokumentach ma on tylko 27KM, ale sprawiał wrażenie bardziej narowistego niż normalne cebulki z którymi miałem do czynienia.

Dystans: 
32000 km
Data zakupu: 
Wrzesień 2004
Data sprzedaży: 
Sierpień 2006
Tagi: