Komunikat o błędzie

Deprecated function: The each() function is deprecated. This message will be suppressed on further calls w menu_set_active_trail() (linia 2405 z /home/morozab3/public_html/morowiec_pl/includes/menu.inc).

Leczenie ran w Kirowsku

Data: 
14.06.2014

Kolejny dzień to leczenie ran. Chodzę po całym miasteczku i szukam oleju motocyklowego i albo nie mają albo zamknięte. Czasem rozmowa ze sprzedawcą, czy mechanikiem przebiega w bardzo ciekawy sposób:

- Potrzebuję olej do motocykla

- Hmmm... ale jaki?

- No do motocykla

- Ale jaki? SAE jakie?

- Aaaa 10W 40.

- Hmmmm.... Mam taki… Do diesla…

Udaje się go zdobyć dopiero na stacji Statoil w sąsiedniej miejscowości 20 km dalej. Przy okazji odkrywam słowo klucz w pytaniach, jak dojechać  - swietafor, czyli po prostu skrzyżowanie ze światłami. Sam Kirowsk jest pełen sprzeczności, jak cała Rosja. Sporo w nim rozpadających się bloków czy fabryk, z drugiej strony piękne budynki, skwery czy jezioro z fontanną. Oczywiście niemalże standardowo są pomniki Lenina, za to Stalina widzę po raz pierwszy. Ciekawostką była kobiecina ze stolikiem sprzedająca kilka gazet na środku wielkiego chodnika czy schody przytargane z zupełnie innego miejsca i ustawione jako skrót prze murek. Remont silnika na środku ulicy nikogo tutaj nie dziwi, za to jest atrakcją dla dzieciaków z okolicznych domów. Dowiaduję się od nich, że jeszcze miesiąc temu padał tu śnieg... Po południu udaje się doprowadzić motocykl do stanu używalności. Jak się okaże kilka miesięcy później nie doszło do żadnych uszkodzeń w silniku. Krzysiek w międzyczasie sprawdza drogę przez bagna, którą mamy w planie.

Wieczorem, jak ostatnie burżuje, jedziemy taksówką do Fusion na kolację, co jest o tyle przyjemne, że przejazd po mieście, niezależnie od długości, kosztuje w przeliczeniu 6 pln. Restauracja w typowo zachodnim stylu, bardzo elegancka. Klientela to lokalni biznesmeni lub pary zakochanych. Widać, że turyści to rzadkość, bo jak tylko orientują się że jesteśmy z zagranicy dostajemy przycisk do przywoływania kelnerki. Wracamy również taksówką, choć obowiązuje już droższa nocna taryfa – 7 pln. W ramach kursu normalny jest postój się na zakupy w sklepie, za który nie trzeba dodatkowo płacić. Jest środek nocy, a wciąż widać słońce za górami. Robię zdjęcie naszego hotelu z tego samego miejsca, co w południe - różnicy nie widać.

Tagi: