Komunikat o błędzie

Deprecated function: The each() function is deprecated. This message will be suppressed on further calls w menu_set_active_trail() (linia 2405 z /home/morozab3/public_html/morowiec_pl/includes/menu.inc).

Wilno-Ryga-Tallinn

Data: 
06.08.2005
Dystans: 
626 km

Wieczorne polaków rozmowy skończyły się dość późno... Na Litwie zaciekawił mnie znak - biały trójkąt z czerwona obwódka i wielka kropa na środku... Alex nie wiedział co to jest ponieważ nie jeździ samochodem, wiec zapytałem jego kuzynki która niedawno zdała PJ... Nie wiem - to jak zdałaś? A co ma PJ do znaków...

Rano pobudka, solidne śniadanie i biegnę po moto... pada :( Ehhhh.... zmiana planów pakunkowych, wyciągam kombinezon i z planowanej 8 rano wyszła 9... trudno nadrobimy na autostradzie. Wilno zostawia wrażenie miasta bardzo chcącego się upodobnić do stolic zachodniej Europy i gdzieś gubiące swoja tożsamość... Wiele rozwiązań wprost ściągniętych z ulic Wiednia czy Berlina.

Udaje się w miarę szybko dotrzeć do Via Baltica i zaczęły się remonty... Dopadam granicy litewsko-łotewskiej i spotykam grupę chłopaków na ścigach jadących na zawody kolo Rygi, trzymam się ich i mimo remontów docieram okolu 13 do przedmieść. Tankowanie, (kurcze autostrada i trzymanie się ścigów wysuszyło trochę zbiornik, na szczęście paliwo po 3.20). Godzina na starówce, na którą dość łatwo trafić kierując się znakami i szukając informacji turystycznej która jest genialna, 2 trasy turystyczne, bardzo dobrze oznakowane i ciekawie poprowadzone. Mogę tylko potwierdzić to co napisali chłopcy z serwisu ścigacz.pl - naprawdę ciężko uwierzyć ze to jedno z miast byłego ZSRR. Potem podjechać do poleconej restauracji na obiad. Pierwsze wrażenie - lokal super ale tanio to tu na pewno nie będzie... Elegancki wystrój w drewnie jak w naszych góralskich restauracjach, załoga w ludowych strojach... i tu pozytywne rozczarowanie - ponieważ system przypomina nasze bary szybkiej obsługi ceny bardzo przyzwoite za 10-20zl można porządnie zjeść.

Zaczyna znów padać wiec szybko zbieram się i walcząc remontami docieram do granicy z Estonia. Chwila odpoczynku, wymiana kasy i dalej w drogę. Po tej stronie granicy remonty zakończyli już wcześniej, wiec jazda jest przyjemniejsza. Docieram przed zmrokiem do Tallina, tankuje paliwo (3.70zl), znajduje hotel, ale po całym dniu wrażeń mam dość i robię tylko fotki z okna. Plan by rano wstać i zwiedzić miasto szybko jednak nie wypali ponieważ okazuje się ze najtańszy prom jest o 7.45 :( Szybka kolacja, prysznic i do spania.