Monaco

Data: 
21.02.2005

Piersze wyjście z portu - niesamowite i niepowtarzalne przeżycie. Pierwsze osoby dopada choroba morska, ja jakoś się trzymam ;-) Płyniemy wzdłuż wybrzeża do Monaco, gdzie mamy zatankować paliwo. Ciąg dalszy nauki podstaw żeglowania i poruszania się na pokładzie. Widzimy już nasz dzisiejszy cel - teraz czeka nas dużo trudniejsze zadanie wejścia do portu. Zapada już zmrok gdy dostajemy pozwolenie zejścia na ląd. Miasto przepiękne, rozświetlone mnóstwem lamp. Najważniejsze miejsca które odwiedzamy to zamek i kasyno. Po powrocie zgranie zdjęć przygotowanie relacji na stronę rejsu. Rano tuż przed wypłynięciem wrzucam fotki. Potem kierunek Korsyka.