Trapani i Erice - Sycylia

Data: 
28.02.2005

Standardowa procedura wejścia do portu, wizyta służb granicznych i już można zejść na ląd. 2 dni postoju w porcie, solidna porcja odpoczynku do bujania i okazja to wspólnego wieczoru. Po śniadaniu robimy szybko zakupy, na jednym z wielu kolorowych straganów z owocami Sycylijczycy częstują pomarańczami. Widać ze ludzie są tu biedniejsi niż na północy, ale za to mili, otwarci uczynni. Wsiadamy w autobus i jedziemy do miasteczka fizyków - Erice. Położone wysoko nad nad poziomem morza, przywitało nas gęstą mgłą. W tym miejscu czas zatrzymał się przed wiekami. Domu uliczki, kościoły -słowem wszystko wygląda jak średniowieczu. Wieczorem spotkanie w jadalni, śpiewanie szant i różne inne morskie opowieści.

Kolejny dzień to spacer po samym Trapani - nieco zaniedbane,choć ciekawe zabytki, mili ludzie i tylko garstka turystów.